niedziela, 23 lutego 2014

Miłość od pierwszego użycia, czyli GARNIER FRUCTIS NUTRI-GŁADKI


Dostępność i cena: Ja swoją maskę kupiłam w Niemczech za ok. 12 zł. Nigdy nie widziałam jej w Polsce, a na wizażu przeczytałam, że jej cena waha się pomiędzy 8-16 zł za 300 ml. O ile z dostępnością jest ciężko, to cena w stosunku do jakości bardzo dobra :)
Opakowanie: Maseczka zamknięta jest w plastikowym słoiczku o ładnej szacie graficznej. Bez problemu można wydobyć z niej odpowiednią ilość kosmetyku. Słoiczek jest dość szeroki, dlatego myślę, że nie będzie problemu z końcówką produktu. Napisy nie zdzierają się, wszystko wygląda bardzo estetycznie.
Konsystencja, wydajność i zapach: Maska jest gęsta, bez problemu rozprowadza się ją na włosach. Wydajność jak dla mnie także super, używam jej od kilku miesięcy razem z siostrą (ja używam mniej więcej raz w tygodniu) i nie doszłyśmy jeszcze do połowy. Zapach cudowny, taki świeży i owocowy. Nie raz słyszałam, że moje włosy pięknie po niej pachną ;)
Skład: 
Działanie: Czyli najważniejszy punkt.Jak dla mnie cudowne. Ja zawsze używam jej pod czepek i czapkę na ok.40 minut. Po spłukaniu (podczas spłukiwania czuć, jak bardzo włoski są wygładzone) i wysuszeniu włosy są dociążone, miękkie, ciężkie, śliskie i baaardzo nawilżone. Efekt jaki lubię najbardziej. Nie wiem jednak czy na dłuższą metę zregenerowała moje włosy, ale myślę, że jak najbardziej się do tego przyczyniła, gorąco polecam!